Klimaty jakie znamy
Home » działanie

Na swojej działce (28ar) mam stanowisko archeologiczne (na początku działki,ok.1/5 części działki).
Chciałbym wybudować domek ok. 135m kw. Co po kolei muszę zrobić? Jakie formalności?Tak na biegu że tak to ujmę pomyślałem o zdjęciu demontarzu dzwi kuchennych , ale co dalej ?
Myśle o niby połączeniu kuchni z pokojem , ale brakuje mi pomysłu co jak już dojdzie do demontarzu dzwi.
Czy ktoś z was podsunie mi jakiś nie szalony pomysł nawet z fotografią klimatyzacje Wilanów , słabą mam wyobraźnie jak na tę chwile.
Czy obojętne to w jakiej części działki będę chciał budować domek (nawet poza obszarem stanowiska archeologicznego) muszę zatrudnić archeologa? Czy najpierw udać się do Wojewódzkiego Kons.Zabyt.Proponuje najpierw do Powiatowego Konserwatora Zabytków aby sprawdzić faktyczny obszar archeologiczny ( na mojej działce "troche" odbiegał od realnego). Jezeli obszar racheologiczny nie jest w miejscu klimatyzacji  posadowienia budynku to nie musisz nic robic. Nie wiem jak to wyglada z szambem itp jeżeli jest na obszarze archeologicznym...U mnie stanowisko tylko "zahaczało" o moją działkę i kończyło się kilka metrów od projektu posadowienia a i tak musiałem mieć archeologa.To moze zależy od rodzaju stanowiska albo od .... Konserwatora Zabytków. Powstało piękne pudło rezonansowe z membraną z foli, nie wiem czy da się teraz zatrzymać drgania tej powierzchni które przenoszą się na całą powierzchnię i powietrze wewnątrz?Być może wykończenie pomieszczenia i "przyklejenie"unieruchomienie tej piany do niego coś by pomogło?Trzeba po prostu unieruchomić tą pianę na folii. U mnie okazało się ze stanowisko wchodziło na jakies 2/3 budynku - gdyby nie wchodziło wcale to bym nie musiał mieć archeologa według słów PKZ. Kończę właśnie remont starego domu i napotkałem na jeden problem. Poddasze zrobiłem całę użytkowe, wybiłem wszystkie ściany ,pozbyłem się niskich sufitów, odsłaniając wszystkie belki stropowe. Zrobiłęm sobie taki wielki trójkąt. Ociepliłem cały dach 20cm warstwą pianki poliuretanowej. pomijam stronę estetyczną- ale z punktu widzenia technicznego zasięgnij języka fachowego - bo to zwykle są betonowe nadproża są nad otworami tego typu.No ale tu trzeba raczej powiększać otwór po tych drzwiach. Młodsze pokolenia dzięki jankeskim dodatkom do pasz olbrzymieją. Za nic nie chcą naśladować wzrostem tytana PiSu . Meble tez co jakiś czas transportować będzie trzeba. A swoją drogą jaka ściana nośna czy działowa?
A na topie będą drzwi typu Sulejman , niedoszłe hurysy sprzed ekranów juz powoli uwielbiają. Zatem jeśli działówka to kasujemy pod sufit z regipsów i kształtownika robimy fikuśny kształcik podwójnego łuku. No i zostaje filigranik z grubej sklejki. bierzemy własne lub cudze niedorostki i papier pakowy dopasowany do naszych łuczków, składamy na pół i jeszcze raz na pół wedle uznani i bawimy się nożyczkami w . Wycięte cudo dopasujemy do sklejki , odrysowujemy i zbędne wycinamy . Dopieszczamy papierem ściernym jeszcze warstwa powierzchniowa I odganiamy się od rodziny i sąsiadów pragnących mieć w domu podobne cudo.
Uwaga grozi zakupem puf, dywanów etc.
Dla masochistów dwie sklejki z plexi w środku i doświetlamy ledami
Z tymże ogląd raczej organoleptyczny trzeba zrobić, to raz,
a dwa jakiekolwiek doradzanie w ciemno - bez zdjęć pomieszczeń, Twoich upodobań i gustów, na niewiele się zda, co najwyżej znów koledzy uruchomią swoje poczucie humoruDach nie ma deskowania,więc pianka poszła bezpośrednio na membranę , nad nią stara dachówka. Problem polega na tym ,że dosyć głośno słyszę na całym poddaszu wszystkie dźwięki dochodzące z ulicy. Czy jest jakiś sposób ,by rozwiązać ten problem w miarę niedrogim kosztem? Pianka jest otwarto- komórkowa ,więc jest paroprzepuszczalna. Co do wyciszenia ,to trafiłem chyba na ciekawą ofertę gumowej pianki kauczukowej. Koszt ok 50-60 zł przy założeniu że matę daję na zakładkę po 5cm . Poczytam jeszcze o tym ,ale wygląda to całkiem sensownie.
Tak jak piszesz, dla pewności lepiej zgłosić się do Konserwatora Zabytków.